czwartek, 19 stycznia 2012
Burek noworoczny
Nowy rok zaczął się nader interesująco, ponieważ tak się złożyło, że w roku 2011 Sylwestra wypadło trzydziestego pierwszego grudnia, tym samym pierwszy dzień nowego roku 2012  wypadł pierwszego stycznia, a to jak wiadomo wróży, że w ciągu kolejnych 365 dni możemy spodziewać się różnorakich wydarzeń. Tyle tytułem prognoz.

A w życiu całkiem u mnie fajnie, miło że pytacie. I korzystając z okazji ja również składam życzenia wszystkiego najlepszego w dosim roku, no i pieniędzy dużo bo jak powszechnie wiadomo: jak są pieniądze to i zdrowie jest a zdrowie, wiadomo, najważniejsze.
 
Poza tym zwierząt mi przybyło w chudobie. Jak się nauczę wrzucać filmy na Jutuba to wrzucę kilka akcji, typu końska szarża na ogrodzenie. Dodam, że zakończona pełnym sukcesem koni i stratami po stronie ogrodzenia. Póki co musi wystarczyć facjata mojego Burka, przyznać musicie, że nader urocza choć smutna. 
_______________________________


czwartek, 29 grudnia 2011
Panaceum
A propos nowej listy leków, temat modny ostatnio więc i ja wtrącę swoje trzy grosze: czytam tę listę, czytam, fajna nawet. Niektóre leki mają nazwy jak postaci z Sapkowskiego, ale nie o tym chciałem. No więc czytam, czytam, całą przeczytałem i znowu nie znalazłem ważnego a wcale nie taniego specyfiku, do którego jak nic przydałaby się refundacja, no bo ja na ten przykład setki złotych co miesiąc na ów specyfik wydaję w celu zwalczenia przypadłości, fachowo zwanej weltschmerz. Chodzi mi o specyfik występujący pod różnymi nazwami handlowymi mający jednak jedną substancje czynną w formie cząsteczek C2H5OH. Skandal!

piątek, 18 listopada 2011
Minister od Sportów
Niebawem Narodzie kochany będziesz mógł poczytać o mnie w magazynach plotkarskich ponieważ mimochodem wszedłem w świat celebrytów. A stało się to dzięki sąsiadce mojej, która z prostego posła i zwykłej sąsiadki stała się ministrem i to nie byle jakim bo od sportu i turystyki. Niech nie zmyli was ten sport i turystyka, że taki resort gówniany, wagi  m u s z e j  nomen omen, którego priorytetem będzie aby trawa na stadionie w Poznaniu wyrosła pod sufit albo żeby na koszulki naszych chłopców powrócił orzełek zamiast takiego nie wiadomo jakiego Kręcinowego dynksa. Resort ten bowiem ważny, jako że zdaniem moim w jego prerogatywach mieści się zarządzanie zagraniczną turystyką zarobkową naszych rodaków, a jak wiadomo kasa przesyłana do kraju przez tych turystów to jeden z głównych powodów, że nie mamy w kraju nad Wisłą problemów a la Grecja. No i zdradziłem wam Narodzie mimochodem Tuskową tajemnicę, dlaczego to ekonomistka została ministrem od rzutu młotem czy innego pływania synchronicznego. Mam nadzieję, że się utrzyma Mucha na stanowisku przynajmniej do wiosny, do inauguracji kolejnego sezonu grillowego, bo będę mógł wtedy powiedzieć, że grillowałem kaszankę i karkówkę z sąsiadką moją ministrantką. Aby tak się stało musi jednak zaopatrzyć się w spory zapas plastrów antynikotynowych bo o ile zwykłemu posłowi pociąganie Sportów w przerwach obrad nie specjalnie wizerunkowo szkodzi, o tyle w przypadku ministrantki od sportu jakoś mi to nie koroboruje.

Zdjęcie
stąd. Tam też więcej zdjęć mojej pięknej krajanki, jednej z nielicznych osób z PO, która zasługuje na życzliwą wzmiankę.
_____________________________________

09:29, raindogshow , Varia(cje)
Link Komentarze (7) »
czwartek, 10 listopada 2011
Shit’em all
Jeszcze kilka lat temu widziałem stadka pasących się sarenek zaraz za mim ogrodzeniem. Teraz sporadycznie zdarza mi się zauważyć jedną, dwie znerwicowane sztuki. Za to ambonek myśliwskich przybyło drugie tyle. To chyba ta Polska w budowie. Jedyny przykład budowy zakończonej. Pewnie dlatego, że budowę ambonek honorowym patronatem objął „prezydęt„ Bronisław, Naczelny Ortograf i Łowczy Rz-plitej w jednej osobie. Zatem łowy trwają w najlepsze. I nie przeszkadza myśliwym, że kilka ostrych zim mocno przerzedziło zwierzynę. Swoje odstrzelić muszą. Przecież ludzie zawsze polowali a poza tym to szlachetny sport, argumentują. Fakt, ludzie zawsze polowali, tak samo jak zawsze stosowali tortury. Czy to oznacza, że powinniśmy zalegalizować tortury? A czy sport szlachetny? Nie wiem, może kiedyś był gdy polowaniami zajmowała się szlachta. Teraz poluje w głównej mierze chłopstwo, nawet jeśli na wizytówkach ma prezes, dyrektor czy poseł. Zapijaczone chłopstwo i tyle. Oczywiście do delegalizacji polowań nie dojdzie ponieważ myśliwi to silne lobby w sejmie idące across wszystkich ugrupowań. Co nie znaczy, że nie trzeba z tym walczyć, oczywiście legalnymi metodami, okazuje się bowiem, że rozwalanie ambonek legalne nie jest. Są inne sposoby. Jeden z moich „ekoterrorystycznych” przyjaciół ma kilka takich sposobów. W dniu polowania (myśliwi muszą zgłosić w specjalnym dzienniczku fakt, że będą danego dnia strzelać) chodzi po polach i wali z korkowca. Mnie najbardziej podoba się inna jego metoda: jakimś dziwnym trafem ilekroć szlachetni myśliwi wspinają się na swoje ambonki zastają szczebelki, ławeczki i poręcze wysmarowane, hm, ekskrementami. Jak widać przy odrobinie fantazji nawet gówno można zaprząc do walki w słusznej sprawie.
11:41, raindogshow , Hard core
Link Komentarze (2) »
piątek, 04 listopada 2011
Wrona i dwa sokoły
W chórze – zasłużonych zresztą - ochów i achów pod adresem kapitana Wrony i coraz bardziej szczegółowych analiz przebiegu całego zdarzenia jedna rzecz mnie nadal zastanawia. Media podały, że Boeing kapitana Wrony przed lądowaniem miał towarzystwo dwóch polskich F16. Znalazły się tam one „dla ochrony”, jak podały Wiadomości. Skoro tak, to kogo chroniły? I przed czym? No bo przecież nie samolot pasażerski. Niby jak? Miałyby go sprowadzić na ziemię na własnych plecach? Czy zatem nie byłoby właściwe przypuszczenie, że chroniły mieszkańców Warszawy, którzy mogliby stać się ofiarami ataku za pomocą samolotu porwanego przez terrorystów? Formułując pytanie bardziej brutalnie: gdyby okazało się, że samolot został porwany i porywacze celowo uszkodzili podwozie, a ponadto mają zamiar uderzyć w wieżowce na Igańskiej, czy F16 miałyby za zadanie strącić go nad Lasem Kabackim?
        Ot, taki mój mały wkład w "nocne Polaków rozmowy na temat katastrof samolotowych".
14:47, raindogshow , Varia(cje)
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 46