poniedziałek, 19 marca 2012
Bomba hiper-neutronowa
Swego czasu Dezerter śpiewał piosenkę o pałacu kultury, z której to pozwolę sobie zacytować fragment: Wielki gmach kamienny pomnik Strzela w niebo swoją szpicą Środek Europy przygnieciony pięścią komunizmu "Pałac" z dumą mówią o nim Pałac nowych możnowładców Jak śmieszne przy tym głazie Wyglądasz robotniczy darmozjadzie A teraz szanowna publiczności poddajmy powyższy tekst niewielkim przeróbkom. Po pierwsze podstawiamy sobie zamiast słowa „pałac” słowo „hipermarket”, a zamiast komunizmu wstawiamy „kapitalizmu”. Na koniec kilka drobnych szlifów aby zachować koherencję merytoryczną i oto co otrzymujemy: Wielki gmach kamienny pomnik Rozlewa się na pół dzielnicy Środek Europy przygnieciony pięścią kapitalizmu "Hipermarket" z dumą mówią o nim Pałac nowych możnowładców Jak śmieszne przy tym głazie Wyglądasz robotniczy darmozjadzie Skąd mnie nagle wzięło na twórcze przeróbki, zapytasz Narodzie? Po pierwsze dlatego, że przeróbka powyższa bardzo dobrze obrazuje – przy zachowaniu proporcji - analogie między ustrojem dawnym i dzisiejszym. Po drugie dowiedziałem się, że nasi bratankowie Węgrzy wprowadzili zakaz budowy sklepów wielkopowierzchniowych. Tak, wiem, słowo Węgry w kontekście posunięć gospodarczych to teraz brzydkie słowo, tfu tfu wypluj to słowo Europo, ale że ja się brzydkich słów nie lękam to i o Węgrach bez tfu tfu napiszę. Bratankowie przeprowadzili mianowicie prosty rachunek: każdy hipermarket to max 500 nowych miejsc pracy. I na razie fajnie. Ale każdy hipermarket to również swoista bomba neutronowa – likwiduje ludzi, pozostawia budynki – bowiem konsekwencją powstania hipera jest likwidacja 1000 miejsc pracy w handlu tradycyjnym. Bilans netto: minus 500 miejsc pracy. I co się dziwić, że rząd Węgier nie chce wziąć na garba kolejnych 500 bezrobotnych? Stąd decyzja o zakazie budowy nowych hal jest w mojej opinii jak najbardziej racjonalna. No ale zaraz zaraz, obruszycie się wolnorynkowcy, przecież w hiperach taniej i przez to ich istnienie ma głęboki sens społeczny. Nawet jeśli to prawda, (a nie zawsze tak jest) to weźcie szanowni wolnorynkowcy pod uwagę fakt, że w samym Budapeszcie jest już 20 dużych centrów handlowych. Zatem jeśli ktoś chce gonić po bułki do tesko z pewnością jakieś takie lub inne tesko koło siebie znajdzie nie wysyłając przy okazji kolejnych pięciuset ludzi na bruk. ____________________ ![]()
niedziela, 18 marca 2012
Tata Palikota?
Przy okazji ostatnich lektur natknąłem się na ciekawe treści, które rzucają trochę światła na genezę metod, które dzisiaj stosowane są przez różne środowiska mające na celu zdyskredytowanie Kościoła a w konsekwencji zepchnięcia go do roli niszowego klubu hobbystów: Podczas szeregu pokazowych procesów oskarżono duchownych o rzekome przestępstwa seksualne. Na masowym wiecu […] Joseph Goebbels zainaugurował nagonkę na Kościół, oburzając się obłudnie na „skandale wołające o pomstę do nieba”, „ogólna korupcję obyczajową, jakiej nie znała dotąd historia cywilizacji”, „perwersyjnych i pozbawionych skrupułów pedofilów” i zapowiadając, że należy „wyciąć w pień tę seksualną zarazę”. […] Wtedy doszło jednak do wpadki. Podczas tak zwanych procesów koblenckich, najbardziej spektakularnego postępowania sądowego przeciwko katolickim zakonnikom, zapadło wiele wyroków uniewinniających. […] Faktycznie nie chodziło o sześć tysięcy przypadków [pedofilii wśród duchownych – Rain] jak obwieścił Hitler […]. Doszło jedynie do 58 oskarżeń, które w 36 przypadkach zakończyły się uniewinnieniem orzeczonym przez sądy nazistowskie. [Michael Hasemann, Religia Hitlera, Prószyński i S-ka, Warszawa 2011, ss. 439-440. Tak na marginesie: cała książka rewelacyjna!]. Żebyśmy się dobrze zrozumieli: z pewnością i dzisiaj wśród osób duchownych zdarzają się przypadki pedofilii, z aktualnych doniesień medialnych wynika jednak, że właściwie wszystkie przypadki pedofilii dotyczą księży, co więcej, że wszyscy księża to potencjalni pedofile. Jakie wnioski władze III Rzeszy wyciągnęły z wyżej opisanej wpadki? Hm, znowu oddajmy głos doktorowi Goebbelsowi: „Musimy sprawić, że kościoły się ugną i uczynić je naszymi sługami. Celibat również musi zostać zniesiony. Majątki kościelne muszą być skonfiskowane a żadnemu mężczyźnie przed 24 rokiem życia nie wolno studiować teologii. Wtedy zabierzemy im najlepszy narybek. Zakony należy rozwiązać a kościołom odebrać prawo do wychowania młodzieży. Tylko w ten sposób podporządkujemy je sobie w ciągu kilku dziesięcioleci”. [ …] Nową fazę walki z Kościołem Hitler zaplanował pod koniec lipca 1937 roku. „Rozdział Kościoła od państwa!” – tak brzmiało nowe zaklęcie […]. [tamże, s. 440].
poniedziałek, 12 marca 2012
Zespół Kombi a sprawa polska
Sorry młodzieży, ale dzisiaj znowu będzie o polityce. Zatem jak ktoś chce poczytać o czymś innym niech szuka gdzie indziej. Zastanawiałem się mianowicie co mnie najbardziej wkurza w układzie rządzącym. Im dłużej się zastanawiałem tym bardziej nie wiedziałem. Nie to, żebym nie potrafił wskazać głupoty i niekompetencji naszych władców, wręcz przeciwnie. Od nadmiaru łeb puchnie. I w tym nadmiarze uznałem, że moje odczucia najłatwiej wyrazić będzie za pomocą pewnej anegdotki. Działo się to gdzieś w drugiej połowie lat osiemdziesiątych XX wieku. Kolega mój Zulus postanowił założyć zina punkowego. Zulus chłopak bystry, chemię zaczął studiować, po roku dołożył polonistykę i oba kierunki skończył, co zawsze stanowiło dla mnie przykład, że podział na nauki humanistyczne i ścisłe jest podziałem z gruntu fałszywym (na marginesie, ja sam jestem tego przykładem, ale o tym kiedy indziej). No ale wróćmy do Zulusa. Uznał, że pierwszy numer zina musi być z przytupem, pojechał zatem na pierwszy z brzegu festiwal rockowy aby na miejscu przeprowadzić wywiady z najważniejszymi reprezentantami alternatywnej sceny muzycznej, że się tak wyrażę. Nie pamiętam na jaki festiwal trafił, w każdym bądź razie nie grała ani Moskwa, ani Zielone Żabki ani żaden z naszych niegdysiejszych idoli. Niezrażony Zulus postanowił zatem przeprowadzić wywiad z pierwszą znaną kapelą jaka się nawinie. No i trafiło na Kombi. Sadza zatem Zulus przed sobą tego łysego, za chwilę dosiadł się Skawiński, wyluzowani zawodowcy, niejeden wywiad mieli za sobą, dla Zulusa natomiast był to debiut, więc trochę mętlik miał w głowie i nie za bardzo wiedział od czego zacząć. Ale że chłopak z niego był rezolutny postanowił, że zacznie od pytania, które pierwsze przyjdzie mu do głowy. No i po chwili milczenia odchrząknął i zadał panom z Kombi pytanie następujące: „Dlaczego jesteście takimi chujami?”. Nie muszę chyba dodawać, że było to zarazem ostanie pytanie wywiadu. I tyle tytułem moich uwag odnośnie aktualnej ekipy rządzącej. ______________________________________________ No a tak z zupełnie innej beczki, jako że nauczyłem się wrzucać filmy na Jutuba: obiecany Burek, a przy okazji piękna okolica, w której przyszło mi mieszkać.
piątek, 17 lutego 2012
Pierwsze palikoty za płoty
No i się zesrało, czy bardziej literacko: oczko mu się odlepiło temu Tusku. Ale o co chodzi? No, sondaże poleciały władcom naszym w dół! Aż cztery lata i sto dni potrzebowałeś Narodzie, aby poznać się na Tuskowym szacher macher. Aż pięćdziesiąt jeden miesięcy docierało do twojej modnie w czuba uczesanej mózgownicy, że zamiast rządu masz agencję reklamową, zamiast państwa masz atrapę a nazwa Platforma Obywatelska zawiera w sobie ogromny ładunek ironii, bo to wszak nie platforma tylko piramida, i nie obywatelska tylko kumoterska. Trzeba ci było Narodzie poczuć na karku lodowaty oddech mafii stojącej za ACTA abyś uznał, że ten rząd to nie twój rząd. Wiedz narodzie, że to dopiero początek końca twojej do niedawna ulubionej partii. Czemu tak sądzę? W dzisiejszych Fucktach TVN pokazano interesujący materiał. Mamy oto wywiad z panią minister Muchą, która na pytanie dziennikarza RMF, co rząd zamierza w sprawie problemów trzeciej ligi hokeja zapewnia, że rząd a i owszem, usilnie pracuje nad rozwiązaniem problemów trzeciej ligi hokeja. I wszystko byłoby OK., jak zawsze, wszak wiadomo, że ten rząd nic innego nie robi tylko pracuje, gdyby nie drobny fakt: nie istnieje trzecia liga hokeja w Polsce! Mina pani minister po oznajmieniu jej tego faktu przez dziennikarza RMF: bezcenna. Skoro Fuckty TVN puszczają taki materiał to znaczy, że gdzieś tam na górze zapadła decyzja, że stawiamy teraz na kogoś innego. Na kogo? Hm… o tym w jutrzejszej dobranocce. PS. Parafrazując klasyka: „Tyyyyylko Muuuchyyy, tylko Muuuuchy, tylko Muchy, tylko Muchy żal” bo raz, że ładna, a dwa, że krajanka moja.
czwartek, 19 stycznia 2012
Burek noworoczny
Nowy rok zaczął się nader interesująco, ponieważ tak się złożyło, że w roku 2011 Sylwestra wypadło trzydziestego pierwszego grudnia, tym samym pierwszy dzień nowego roku 2012 wypadł pierwszego stycznia, a to jak wiadomo wróży, że w ciągu kolejnych 365 dni możemy spodziewać się różnorakich wydarzeń. Tyle tytułem prognoz. A w życiu całkiem u mnie fajnie, miło że pytacie. I korzystając z okazji ja również składam życzenia wszystkiego najlepszego w dosim roku, no i pieniędzy dużo bo jak powszechnie wiadomo: jak są pieniądze to i zdrowie jest a zdrowie, wiadomo, najważniejsze. Poza tym zwierząt mi przybyło w chudobie. Jak się nauczę wrzucać filmy na Jutuba to wrzucę kilka akcji, typu końska szarża na ogrodzenie. Dodam, że zakończona pełnym sukcesem koni i stratami po stronie ogrodzenia. Póki co musi wystarczyć facjata mojego Burka, przyznać musicie, że nader urocza choć smutna. _______________________________ |
Archiwum
Zakładki:
A TU DAJ 1% PODATKU
Czarna Flaga
![]() Można posłuchać:
Warto poznać:
|